Po czwartkowym spotkaniu z FC Vaduz (Liechtenstein) największe pretensje można było mieć do Remigiusza Sobocińskiego za mnóstwo niewykorzystanych sytuacji. Po trzech dniach napastnik Amiki zaimponował skutecznością…
W pierwszej połowie zdecydowanie lepszym zespołem na boisku była Amika. Drużyna z Wronek udokumentowała swą przewagę dwoma golami Remigiusza Sobocińskiego. Zwłaszcza pierwsze trafienie napastnika gości było godne filmowej kamery. Po dalekim podaniu Bartosza Bosackiego, wygrał on pojedynek biegowy z Wrześniewskim i z linii bocznej pola karnego popisał się kapitalnym uderzeniem z woleja, po którym piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki.
Drugi gol padł po szybkiej kontrze, a tym który ,,otworzył” Sobocińskiemu drogę do bramki był Dariusz Jackiewicz. Niewiele brakowało, aby 26-letni napastnik zaliczył przed przerwą hat-trick, gdyż po jego strzale w 14 minucie piłka minęła już Klyttę, ale z linii bramkowej zdążył wybić ją Wrześniewski.
Po zmianie stron do ataku ruszyli gospodarze. Już w 48 minucie Rafał Oprzondek w zamieszaniu podbramkowym zdołał strzelić kontaktowego gola. Później radzionkowianie niemal nie schodzili z połowy Amiki, ale uderzenia Myszora, Oprzondka, Sierki, Jarosza, Kosmela, Szymińskiego i Cegiełki blokowali obrońcy lub padały łupem dobrze dysponowanego Stróżyńskiego. Goście w tej odsłonie przeprowadzili tylko jedną kontrę, ale Klytta w 88 minucie wygrał pojedynek sam na sam z Grzegorzem Królem.
Zaczęliśmy bardzo dobrze, ale po przerwie przewagę miał Ruch, który zepchnął nas do głębokiej defensywy. W pierwszej połowie mogliśmy rozstrzygnąć ten mecz na swoją korzyść, ale po zmianie stron, dopisało nam szczęście, że utrzymaliśmy prowadzenie. Jestem zadowolony ze zdobycia 3 pkt. stwierdził z kolei szkoleniowiec Amiki, Stefan Majewski.
Trener gości zachęcał również miejscowych działaczy do pozostawienia na swoim stanowisku Piekarczyka. Bardziej jednak od losu kolegi po fachu z Radzionkowa Majewski martwi się na pewno kontuzją Jarosława Bieniuka, który na przedmeczowym rozruchu doznał urazu kręgosłupa.
Bramki: dla Ruchu Rafał Oprzondek (48.); dla Amiki Remigiusz Sobociński 2 (12., 38.).
Ruch: Klytta Szymiński, Wilk, Wrześniewski Myszor (72. -Kosmel), Madej, Sierka, Oprzondek, Grzyb Jarosz (76. -Cegiełka), Żaba (63. -Janoszka).
Amica: Stróżyński Pęczak (46. -Biliński), Bosacki, Siara Dawidowski, Sokołowski, Jackiewicz, Wódkiewicz, Zieńczuk (71. -Dubiela) Sobociński, Kryszałowicz (76. -Król).
Żółte kartki: Roman Madej, Bartłomiej Wilk i Marek Szymiński (Ruch), Paweł Pęczak i Tomasz Dawidowski (Amica).
Sędziował: Antoni Fijarczyk (Tarnobrzeg). Widzów 3,5 tys.
Piotr Piekarczyk
trener Ruchu
Oddaję się do dyspozycji Zarządu. Jeśli moje odejście ma się przyczynić do poprawy gry, to ja chętnie zrezygnuję z prowadzenia drużyny. Po straconej bramce, mogliśmy schodzić do szatni z jeszcze większym bagażem goli, a z kolei po przerwie tak się spotkanie potoczyło, że mogliśmy wygrać nawet 4:2.
Stefan Majewski
trener Amiki
Tylko dla pierwszej bramki Remigiusza Sobocińskiego warto było przyjść na stadion. Gdy prowadziliśmy
2:0 wydawało się, że nie będziemy mieli kłopotów z wygraniem. W drugiej połowie jednak moi piłkarze niepotrzebnie oddali pole. Poza tym bez Jarosława Bieniuka i Pawła Pęczaka obrona nie stanowiła monolitu.
I liga
Stomil -GKS Katowice 1 :0
Pogoń -Orlen 3 :2
Widzew -Legia 0 :0
Groclin -Zagłębie 2 :0
Ruch Radz. -Amica 1 :2
Hoop Polonia -Śląsk 3 :1
Górnik -Wisła 1 :2
Odra -Ruch Ch. 2 :1
1. Wisła Kraków 4 10 11 :3
2. Pogoń Szczecin 4 10 6 :2
3. Legia Warszawa 4 10 5 :1
4. Amica Wronki 4 9 7 :4
5. Hoop Polonia W-wa 4 7 7 :3
6. Zagłębie Lubin 4 6 6 :6
7. Orlen Płock 4 6 6 :6
8. Stomil Olsztyn 4 6 5 :7
9. Widzew Łódź 4 5 6 :6
10. Odra Wodzisław 4 5 5 :6
11. Śląsk Wrocław 4 4 4 :7
12. Górnik Zabrze 4 3 5 :5
13. GKS Katowice 4 3 0 :1
14. Ruch Chorzów 4 3 4 :8
15. Groclin Grodzisk 4 3 3 :7
16. Ruch Radzionków 4 0 2 :10
Autor artykułu: PAT