Archive for September, 2000

Młodzi grają, aż miło

Friday, September 29th, 2000

Najmłodsi tenisiści z województwa warmińsko-mazurskiego nie mają kompleksów przed rówieśnikami z mocniejszych ośrodków w kraju. Świadczy o tym piękny sukces Dominika Bernatowicza z Olsztyna, który w Bydgoszczy został mistrzem Polski Uczniowskich Klubów Sportowych do lat 14.

Tenisista UKS Absolwent wygrał turniej w wielkim stylu, nie tracąc nawet seta. Szczególną wartość ma półfinałowe zwycięstwo wychowanka Ryszarda Jabłońskiego nad czołowym tenisistą w kraju Arturem Romanowskim (UKT Radość Warszawa) 6:2, 6:1. W finale olsztynianin pokonał Mateusza Kniangina (Radość) 6:2, 7:5. W turnieju wzięło udział 140 zawodników.

Niewiele gorzej niż Dominik spisali się w mistrzostwach makroregionu nasi młodzicy, którzy w sile trzech osób dotarli do półfinału gry pojedynczej. W ten sposób naruszyli stabilny do tej pory układ dominacji reprezentantów klubów warszawskich. Stolica obroniła się jedynie tym, że w finale Sławomir Szeremeta z Mery Warszawa pokonał Bartosza Ptasznika z TTZ Iława 6:2, 6:3.

Kolejne miejsca zajęli Igor Szczupakowski i Mikołaj Borkowski z olsztyńskich Budowlanych. Ukoronowaniem świetnej postawy naszych tenisistów była finałowa wygrana pary Ptasznik – Paweł Gromelski (Budowlani) nad deblem Warszawianki Prandecki – Rux 6:2, 6:1.

To jednak nie koniec doskonałej passy reprezentantów warmińsko- mazurskiego. Przedłużyli ją 10-latkowie, którzy w mistrzostwach Mazowsza na kortach Okęcia nie dali pograć warszawiakom. Ku wielkiemu zaskoczeniu gospodarzy Przemek Centkowski z AZS Olsztyn i Piotr Łaguna z Budowlanych dotarli do finału (po drodze wygrali wszyskie mecze). Decydujący pojedynek o mistrzostwo Mazowsza rozegrali w… Olsztynie. Lepszy okazał się 9-letni Przemek.

Autor artykułu: Rut

Szybowcowy Kormoran 2000

Friday, September 29th, 2000

Ponad 50 szybowników i ponad 20 spadochroniarzy weźmie udział w VII Olsztyńskich Zawodach na Celność Lądowania Kormoran 2000, które oficjalnie kończą sezon na lotnisku Aeroklubu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Impreza odbędzie się w sobotę na lotnisku Dajtki. Ciekawostką zawodów jest to, że spadochroniarze będą musieli strącić nogą puszkę, stojącą na piramidzie z kartonów.

Autor artykułu: csz

Telewizja mobilizuje

Friday, September 29th, 2000

Dziś Stomil gra z Legią w Warszawie. olsztyńska drużyna będzie się starała o sprawienie niespodzianki, a za taką należałoby uznać już remis. Opuszczając olsztyński stadion po ostatnim ligowym meczu ze Stomilem piłkarze Wisły Kraków zostawili w szatni napis: ,Życzymy zwycięstwa z Legią”. – Łatwiej to napisać niż zrealizować – uważa trener Stomilu Paweł Dawidczyński. – Będziemy się jednak bardzo starać.

Atmosfera tego meczu: sztuczne oświetlenie, kamery telewizyjne (spotkanie transmituje Canal Plus – red.), to wszystko mobilizuje – dodaje trener.

Olsztyński szkoleniowiec ma przed wyprawą do Warszawy sporo problemów. Na urazy narzekają Rafał Szwed (mięsień dwugłowy) i Paweł Holc (pachwina), do gry w całym meczu nie jest jeszcze gotowy Piotr Orliński. – Naprawdę nie wiem, jak zestawić drużynę. Co prawda w kadrze jest kilku zdolnych piłkarzy, takich jak Radziwon, Wysocki czy Kłosowski, ale w tak trudnym meczu jak z Legią mogliby się spalić psychicznie – twierdzi Dawidczyński. Niewykluczone, że w drugiej linii od początku meczu zagra więc ktoś z dwójki: Krzysztof Kowalczyk lub Sławomir Matuk.

Osobną kwestię stanowi zestawienie linii ataku olsztyńskiej drużyny. Dotychczasowa para napastników: Piotr Matys i Maciej Sawicki została rozbita przez… zapis w umowie wypożyczenia piłkarza z Legii do Stomilu, według którego Sawicki nie może w sobotę wystąpić na Łazienkowskiej. Były legionista wysłał nawet do działaczy Legii prośbę o zgodę na grę. Niestety, odpowiedź była negatywna.

- Szkoda, bo Sawicki z Matysem tworzą już bardzo zgrany duet. Przez pewien czas chodziła mi nawet po głowie myśl, żeby w Warszawie zagrać siedmioma zawodnikami w defensywie i trójką napastników. Bez Sawickiego taki układ jest niemożliwy – tłumaczy trener Stomilu.

Dawidczyński przyznaje, że jako warszawiak ,Legię ma przed oczami”. – I ja, i trener Janowski mieszkamy w Warszawie, gdy jest taka możliwość oglądamy na żywo mecze Legii i wiemy o niej bardzo dużo. Taktyka na takiego przeciwnika jest bardzo prosta: nie mamy takiego potencjału, żeby prowadzić otwartą grę. Zagramy więc skomasowaną defensywą i poszukamy szans w kontrach.

Legia przystąpi do meczu ze Stomilem w najsilniejszym składzie, jedynym, którego trener Franiczsaek Smuda nie może brać pod uwagę przy ustalaniu składu, jest dochodzący do formy po kontuzji Mariusz Piekarski. O potencjale warszawskiej drużyny najlepiej świadczy fakt, że trener Smuda musi dokonywać wyborów typu: czy w podstawowym składzie wystawić Marka Citkę, czy może Sylwestra Czereszewskiego?

Autor artykułu: zib

Szansa na park kulturowy

Thursday, September 28th, 2000

Liczący ponad 30 hektarów zabytkowy zespół fortyfikacji Twierdzy Boyen powiększył się o prawie 26 ha.

W środę burmistrz miasta Marian Lemecha podpisał w Olsztynie akt notarialny o nabyciu za blisko 200 tys. zł terenów wokół obiektu.

Projekty domów - kompletne projekty architektoniczno – budowlane

Dotychczasowy właściciel – Agencja Mienia Wojskowego – biorąc pod uwagę zabytkowy charakter terenu, obniżyła jego cenę o 50 proc. w stosunku do wartości wolnorynkowych.

Wkrótce pojawią się projekty wykorzystania całego obszaru.

- Radni uchwalili już kilka miesięcy temu, iż tereny zostaną przekazane Towarzystwu Miłośników Twierdzy Boyen – mówi Wojciech Trybek, zastępca burmistrza miasta. – Opracujemy plan zagospodarowania przestrzennego. Na pewno zostaną wykorzystane koncepcje służb konserwatorskich sugerujące utworzenia tu parku kulturowego.

W ramach transakcji miasto zostało również właścicielem, leżącego w pobliżu twierdzy, dwuhektarowego akwenu Popówka Mała. Z projektem przeznaczenia jeziorka na cele rekreacyjne zamierza wystąpić Giżyckie Stowarzyszenie Wędkarskie.

Autor artykułu: Sławomir Kędzierski

Szatnie po amerykańsku

Thursday, September 28th, 2000

Młodzież z gminy Wieliczki już od tygodnia uczy się w nowym budynku gimnazjum. Przed rokiem, w tym samym miejscu, znajdowały się jedynie fundamenty.

- Całkowity koszt inwestycji wyniesie 2,3 mln zł. Do dzisiaj wydano na ten cel 2 mln zł, z czego 1,7 mln zł, to pieniądze gminy – mówi wójt Jan Jakimowicz.

- Budowa pochłonęła około 50 procent rocznego budżetu gminy.
Gminę czekają kolejne inwestycje. Każdy wydatek jest szczegółowo analizowany.

- Zrezygnowaliśmy z budowy tradycyjnej szatni, ponieważ jej koszt wyniósłby 100 tys. zł – mówi Stanisław Bucki, dyrektor gimnazjum. – W to miejsce zamówiliśmy indywidualne szafki dla 200 uczniów.

Największym problemem jest obecnie uregulowanie zobowiązań wobec wykonawcy obiektu w kwocie 300 tys. zł oraz wyposażenie obiektu w podstawowe pomoce dydaktyczne. Zdaniem wójta Jakimowicza jeszcze w tym roku zostanie położona posadzka w sali gimnastycznej. Na tę inwestycję gmina zaciągnie kredyt w wysokości około 80 tys. zł.

Autor artykułu: Jacek Mikołajczak

Przez Kruszwicę do Berlina

Thursday, September 28th, 2000

Jutro w Kruszwicy na jeziorze Gopło rozpoczynają się Drużynowe Mistrzostwa Polski klasy Optymist. Tytułu bronią żeglarze iławskiego MOS-u.

Iławskiemu Międzyszkolnemu Ośrodkowi Sportowemu, jako obrońcy tytułu, przysługuje prawo wystawienia w mistrzostwach dwóch drużyn. Stąd pod wodzą Wojciecha Janusza do Kruszwicy wyjechało dziesięciu optymistkarzy: Agnieszka Cebulska, Daria Abramowicz, Michał Maśkiewicz, Kamil Bądkowski, Filip Pietrzak, Piotr Jakubiak, Krzysztof Królik, Adrian Marcinkowski, Borys Bedełek i Łukasz Janusz.

- Nie podjąłem jeszcze decyzji, w jakich składach nasze drużyny w mistrzostwach wystartują. Na pewno będę chciał je zestawić w ten sposób, by jedna nie była wyraźnie lepsza od drugiej, i odwrotnie – powiedział przed wyjazdem trener iławskich żeglarzy a zarazem dyrektor MOS-u Wojciech Janusz.

Za najgroźniejszych rywali w walce o złoty medal Wojciech Janusz uważa drużyny Bazy Mrągowo i Pogoni Szczecin. – Może być i tak, że nie uda nam się obronić tytułu, ale drugie i trzecie miejsce na pewno jest w naszym zasięgu – dodaje Janusz.

Zakończenie mistrzostw w niedzielę. Po nich wybrane zostaną dwie drużyny, które w dniach 28-29 października w Berlinie będą broniły zdobytego w roku ubiegłym przez Polaków tytułu drużynowego mistrza Europy. W prowadzonej przez Wojciecha Janusza pięcioosobowej reprezentacji kraju – obok Tomasza Frydrychowicza z YKP Gdynia i Patryka Piaseckiego z Bazy Mrągowo – wystąpiło wówczas aż trzech iławskich żeglarzy: Karol Górski, Michał Maśkiewicz i Kamil Bądkowski.

Autor artykułu: Dariusz Akierman

Wielodzietność pomnaża biedę

Thursday, September 28th, 2000

Systematycznie zwiększa się liczba mieszkańców, żyjących na granicy ubóstwa. Pomoc świadczona przez ośrodki społeczne okazuje się wciąż niewystarczająca.

Szczególnie trudna jest obecnie sytuacja dwunastu rodzin niepełnych.

- Brak programów dla takich osób zastępują inne formy pomocy – mówi Maria Romaszewska, kierownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. – Udzielamy zasiłków okresowych i celowych. Przed sezonem grzewczym nasi podopieczni mogą liczyć na wsparcie w zakupie opału.

Kierownik zauważa, że stale zmniejsza się kwota dotacji centralnych, ale na wysokości zadania stają radni miejscy.

- Zwiększenie o 59 procent wydatków z kasy miejskiej świadczy o tym, że samorządowcy dostrzegają wagę problemu – podkreśla Romaszewska.

Jadwiga R. od czterech lat, po śmierci konkubina, samotnie wychowuje siedmioro dzieci. Jej miesięczny dochód, na który składają się wszelkie świadczenia Zakładu Opieki Społecznej, wynosi grubo poniżej jednej średniej krajowej pensji.

- Proszę spróbować utrzymać osiem osób za 1450 złotych – mówi Jadwiga R. – Nie dość, że uważa się nas za gorszy gatunek człowieka, to jeszcze wszędzie trzeba udowadniać swoją nędzę.

- Każdy, kto potrzebował wsparcia, nie odszedł sprzed naszych drzwi z pustymi rękoma – kontynuuje kierownik Romaszewska. – W przypadku pani Jadwigi wydatnym wsparciem są refundacje obiadów dla uczących się dzieci i zasiłki na zakup odzieży, obuwia i pomocy szkolnych. W roku ubiegłym nasza pomoc dla tej rodziny wyniosła 1200 złotych. W tym przekazaliśmy już 2000 złotych.

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom, MOPS nie ogranicza się do działań urzędniczych.

- Przyjmujemy każdy datek, czapkujemy u sponsorów, ale jest ich coraz mniej – dodaje Maria Romaszewska.

Powiększający się obszar depresji społecznej i pogłębiająca się recesja gospodarcza sprawiają, że pomocy, która jest już racjonowana, potrzebować będzie coraz więcej rodzin.

Autor artykułu: Adam Szczepan

Bank darował sierocie

Thursday, September 28th, 2000

Agnieszka L. z Mostkowa przed trzema laty w tragicznych okolicznościach straciła tatę i mamę. Jej mama przed śmiercią wzięła na raty odkurzacz za 4,6 tysiąca złotych. Zaciągnęła na niego kredyt w GE Capital Banku.

Odkurzacz po jej śmierci się nie odnalazł, a kredytu rodzina, która zaopiekowała się Agnieszką nie spłacała, bo nie wiedziała, że był wzięty.
W lipcu bank rozpoczął przygotowania do ściągnięcia z dziewczynki niespłacanego kredytu.

Agnieszka po rodzicach dostaje 600 złotych renty. Jedynym majątkiem, który po nich odziedziczyła jest 38-metrowe dwupokojowe mieszkanie w Olsztynie w bloku przy ul. Kołobrzeskiej. Jej opiekun – wujek Roman Szubzda, stolarz z Olsztyńskich Zakładów Graficznych, bał się, że bank zabierze Agnieszce mieszkanie.

W lipcu, kiedy pisaliśmy o sprawie Agnieszki, bank nie był skłonny do ustępstw. W środę jednak poinformował Romana Szubzdę, że umorzył Agnieszce kredyt i że nie ma już ona wobec niego żadnych zobowiązań.

- Nie wiem, jaka to była kwota, ale jestem z żoną bardzo wdzięczny bankowi, że darował nam ten dług. Mamy jeszcze dwójkę swoich dzieci i gdybym miał spłacać raty bankowi, byłoby nam bardzo ciężko – mówi Roman Szubzda.

Autor artykułu: Lech Kryszałowicz

Sympatia, puchar i przegląd kadr

Wednesday, September 27th, 2000

Piłka nożna. Pożegnanie Łukasza Kościuczuka .
Wczoraj w Mrągowie Stomil Olsztyn wygrał towarzyski mecz z IV-ligową Mrągowią 3:0. Pożegnalne spotkanie w barwach gospodarzy rozegrał Łukasz Kościuczuk.

Mrągowia Mrągowo – Stomil Olsztyn 0:3 (0:0)
0:1 – Kwiatkowski (63), 0:2 – Ramelis (70), 0:3 – Orliński (76)
Widzów: 800.

Stomil: Kaczor – Kłosowski, Biedrzycki, Januszewski, Treściński, Kowalczyk, Wysocki, Matuk, Siniczyn, Matys, Hamlet
oraz Kościuczuk, Kwiatkowski, Marzec, Lenart, Radziwon, Orliński, Salami i Lech.

Wczorajszy mecz był okazją do pożegnania z Mrągowią Łukasza Kościuczuka, wychowanka tego klubu, który od kilkunastu tygodni jest już zawodnikiem Stomilu Olsztyn. – Było sympatycznie i o to nam chodziło – stwierdził po meczu wiceprezes Mrągowii Stanisław Brakoniecki. – Jestem wdzięczny organizatorom za tak miłe pożegnanie – powedział Gazecie Kościuczuk.

- Dostałem od działaczy Mrągowii ładny puchar, cały gwar wokół mojej ososby zakończył się całkiem sympatycznie – dodał piłkarz Stomilu. Kościuczuk w pierwszej połowie zagrał w Mrągowii, tak jak zawsze w tym klubie na pozycji stopera. W drugiej części występował już w barwach Stomilu.

Trener olsztyńskiej drużyny Paweł Dawidczyński urządził sobie wczoraj prawdziwy ,przegląd kadr”. – Zagrali wszyscy piłkarze szerokiej kadry drużyny, łącznie z juniorem Grzegorzem Lechem, który od kilku dni trenuje z pierwszą drużyną – powiedział Gazecie Dawidczyński.

Trener Stomilu stwierdził, że w Mrągowie Stomil nie grał z myślą o najbliższym meczu z Legią w Warszawie, choć zestawienie ataku w wyjściowej jedenastce może sugerować coś innego (zgodnie z umową transferową między Stomilem a Legią w sobotnim meczu nie będzie mógł zagrać były legionista Maciej Sawicki).

Do Mrągowa nie pojechali wczoraj narzekający na drobne urazy: Andrzej Krzyształowicz, Rafał Szwed i Paweł Holc.

Autor artykułu: zib

Piłka nożna. Co słychać w Stomilu

Tuesday, September 26th, 2000

Ręka w gipsie, pożegnanie w Mrągowie

Bramkarz Stomilu Sylwester Wyłupski nie zagra już w tym roku. W sobotnim meczu zespołu rezerw w Elblągu złamał kciuk, wczoraj przeszedł operację w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Olsztynie.

Wyłupski po dwóch latach przerwy spowodowanej kontuzjami więzadeł krzyżowych dochodził do wysokiej formy i znów przytrafił mu się pechowy wypadek. Stomil II grał w sobotę w Elblągu z Polonią. Wyłupski bronił bardzo dobrze, olsztynianie remisowali 2:2. Na dwie minuty przed końcem meczu gospodarze mieli kolejną okazję do zdobycia gola – Wyłupski lewą ręką zdołał odbić piłkę, a na prawą wpadł rywal. Konieczna była zmiana, do bramki musiał wejść rezerwowy Łukasz Plewa. Po dokładnych badaniach lekarskich w Olsztynie okazało się, że Wyłupski doznał tzw. bokserskiego złamania Ronalda.

Wczoraj bramkarz Stomilu przeszedł skomplikowaną operację zespolenia kości śródręcza. Przeprowadzili ją lekarz klubowy Stomilu Mariusz Siergiej i doktor Antoni Kołakowski. – Jestem zadowolony z efektu operacji – powiedział wczoraj Gazecie Mariusz Siergiej. – Teraz Sylwek przez sześć tygodni będzie nosił gips, potem usuniemy mu druty i będzie mógł rozpocząć rehabilitację – dodał lekarz Stomilu.

Olsztyńska drużyna przygotowuje się do sobotniego meczu z Legią w Warszawie (godz. 20, transmisja w Canal Plus). Dziś zespół Pawła Dawidczyńskiego zmierzy się w Mrągowie z IV-ligową Mrągowią. Ten mecz będzie pożegnaniem wychowanka Mrągowii Łukasza Kościuczuka, który od sierpnia jest już zawodnikiem Stomilu. Na pomysł rozegrania takiego spotkania wpadli działacze z Mrągowa, którzy umieścili odpowiedni zapis w umowie transferowej. 20-letni Kościuczuk zagra w pierwszej połowie w zespole Mrągowii, w drugiej w Stomilu. Olsztynianie przyjadą do Mrągowa w najsilniejszym składzie (nie zagrają tylko lekko kontuzjowani Tomasz Lenart i Paweł Holc).

Autor artykułu: zib