Archive for October, 2000

Odkąd pamięta, chciała być aktorką

Friday, October 27th, 2000

Wybierając ten zawód nie miała żadnych wątpliwości. Odkąd sięga pamięcią, zawsze wyobrażała sobie siebie jako pianistkę, śpiewaczkę albo aktorkę.
Katarzyna Kropidłowska z Ostródy w listopadzie już po raz setny zagra Kopciuszka na scenie Teatru Jaracza w Olsztynie. Jest studentką III roku Studium Aktorskiego przy olsztyńskim teatrze.

- Tata i mój polonista z podstawówki założyli się, że wygram Ogólnopolski Konkurs Recytatorski – mówi Katarzyna Kropidłowska. – Byłam wtedy w piątej klasie. Te konkursy mnie ,wciągnęły". Recytowałam na okrągło, również w liceum i przy różnych innych okazjach.

Wtedy zaczęły się też pierwsze produkcje sceniczne. W trzeciej klasie ogólniaka razem z siostrą Agatą rozpoczęły współpracę z Anią Zapaśnik-Baron w Zamkowym Zespole Teatralnym w Ostródzie. Jak dziś wspomina, to właśnie jej zawdzięcza udane role w kilku przedstawieniach komediowych. Ostródzianie pamiętają ją jako Julię w ,Pierwszej lepszej" Aleksandra Fredry i w roli tytułowej w ,Perle" Camolettiego, w których grała jeszcze jako uczennica szkoły średniej.

- Wcześniej wolałam poważną, wręcz ,dołującą" literaturę – mówi. – Okazało się, że równie dobrze czuję się w rolach komediowych.

Na zdawanie egzaminów do łódzkiej szkoły zabrakło jej odwagi. Złożyła stosowne dokumenty i… nie pojechała na egzaminy.

- Dobrze się jednak stało, bo trafiłam do Olsztyna, a jest to jedyna w Polsce szkoła aktorska prowadzona przy teatrze – wyjaśnia Katarzyna.
Z 70 kandydatów przyjęto tylko 12 osób. To, że znalazła się w tym wąskim gronie zawdzięcza Annie Zapaśnik-Baron, która przygotowała ją do egzaminów wstępnych. Opracowała z nią monodram ,Powrót do zielonych cieni" według własnego scenariusza, na podstawie powieści duńskiego pisarza Firna Methlinga. Z tym monodramem wygrałam wcześniej Ogólnopolski Konkurs Recytatorski.

Najbardziej przeszkadzała jej trema. Ważny był debiut w teatrze. Zagrała epizod w ,Czarownicach z Salem" Artura Millera, wystawianych w Olsztynie przez Janusza Kijowskiego. Została ciepło przyjęta zarówno przez reżysera, jak i starszych aktorów. Po prostu ,wpłynęła" do spektaklu. Później, jako jedyna studentka, zagrała jeszcze Amelkę w ,Chorym z urojenia" Moliera.
Pierwszą poważną rolę dostała w ,Popcornie". Trudnej sztuce, na podstawie której nakręcono znany film ,Urodzeni mordercy". Później był liryczny ,Kopciuszek" w reżyserii Zbigniewa Marka Hasa.

Dziś, na III roku studium, z dwunastoosobowej grupy studentów zostało siedem osób. Doszło do tego, że jedną z kobiecych ról w przygotowywanym właśnie przedstawieniu dyplomowym gra chłopak. Zapowiada się jednak na prawdziwe wydarzenie. Sztuka, której autorem jest Brad Fraser, nosi tytuł ,Niezidentyfikowane szczątki ludzkie i prawdziwa natura miłości". Jest to kontrowersyjna opowieść o młodych ludziach i ich problemach. Premiera odbędzie się 18 listopada.

Katarzyna Kropidłowska mówi, że w studium wiele się nauczyła. – Zajęcia są różnorodne: od umuzykalnienia, poprzez wiedzę o teatrze, do szermierki i akrobatyki. Teraz mamy mniej zajęć za to więcej gramy. Miałam też okazję współpracować ze znakomitymi reżyserami. Ostatnio z Adamem Hanuszkiewiczem, który przygotował z nami ,Kordiana". Powstał ciekawy spektakl, który prezentujemy na innych scenach, m.in. w Teatrze Słowackiego w Koszalinie – opowiada zafascynowana.

Jest osobą bardzo zajętą. Jak mówi, tylko na scenie czuje się na właściwym miejscu. Zajęcia, egzaminy, gra w kilku przedstawieniach, z którymi również wyjeżdża na zaproszenia innych teatrów, nie pozostawia wiele czasu na życie osobiste. Gdy ma wolny dzień chętnie wraca do rodzinnego domu w Ostródzie. Ze swojego trybu życia jest zadowolona. – Jem, kiedy mi się przypomni i śpię, jak mam czas – dodaje.

Autor artykułu: Barbara Chadaj-Lamcho

Rutkiewicz w Cofidis

Thursday, October 26th, 2000

19-letni olsztyński kolarz Marek Rutkiewicz (Art Print Royal Ciućkowski) podpisał zawodowy kontrakt z francuską grupą Cofidis.

Rutkiewicz jest najmłodszym Polakiem, który będzie jeździł w zawodowej ekipie kolarskiej. Jeszcze w tym roku olsztynianin był juniorem. W poprzednim sezonie zdobył tytuł górskiego mistrza Polski oraz wicemistrza ze startu wspólnego i Puchar Polski.
Od tego sezonu Marek Rutkiewicz jeździ we Francji. Wygrał cztery wyścigi, siedem razy był drugi.

- Mam mieszane uczucia w związku z podpisanien kontraktu przez Marka – powiedział Gazecie jego trener klubowy, a jednocześnie selekcjoner kadry orlików Zdzisław Trojga. – Z jednej strony trzeba się cieszyć, że zwróciła na niego uwagę jedna z najsilniejszych na świecie grup zawodowych. Miała zresztą ku temu postawy. Rutkiewicz to uniwersalny zawodnik. Świetnie sobie radzi zarówno w górach, na finiszach jak i w jeździe na czas. Z drugiej strony szkoda, że przekreślił tym kontraktem możliwość startów w MŚ i ME orlików. Ponadto boję się, żeby nie został przez szefów grupy za mocno wyeksploatowany. To przecież jeszcze bardzo młody chłopak.

W grupie Cofidis występował w latach 1998-99 inny pochodzący z naszego regionu kolarz Grzegorz Gwiazdowski.

Autor artykułu: Lech Janka

Komunikacja. Zmiany w kursach autobusów

Thursday, October 26th, 2000

Na kilka dni przed Świętem Zmarłych olsztyńskie Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne zmieniło rozkłady jazdy niektórych autobusów dojeżdżających do miejskich cmentarzy.

W sobotę i w niedzielę w godzinach od 9 do 17 dodatkowe autobusy kursować będą na liniach: numer 12 (1 autobus, średnia częstotliwość kursowania 25 minut), numer 17 (trzy autobusy, średnia częstotliwość 18 minut) – dodatkowa linia zostanie wydłużona do cmentarza w Dywitach, numer 23 (1 autobus na odcinku pl. Puławskiego - cmentarz w Dywitach, śr. częstotliwość kursowania 25 minut.).

Autobusy na liniach nr: 1, 5, 6, 7, 9, 10, 11, 15, 16, 17, 20, 21, 22, 26, 28, 42 i A będą kursowały ( w sobotę 28.11.) według rozkładów sobotnich, natomiast na pozostałych liniach według rozkładów z niedziel i świąt.
W niedzielę olsztyńskie czerwoniaki na wszystkich liniach będą kursowały według rozkładów z niedziel i świąt.

W nocy z soboty na niedzielę z związku ze zmianą czasu autobus linii nocnej numer 100 w kursie z Jarot (o godz. 2.22) dojedzie do Dworca PKP a następnie po przestawieniu zegarków z godz. 3 na 2 wykona ponownie kurs z Dworca w kierunku Jarot o godz. 2, ale już według czasu zimowego.

Autor artykułu: kb

Samotny rzecznik

Thursday, October 26th, 2000

Olsztyńska Komenda Miejska ma od wczoraj tylko jednego rzecznika – komisarza Andrzeja Bohdanowicza. Drugi rzecznik – Sebastian Nadratowski został przeniesiony na inne stanowisko. Od wczoraj pełni służbę patrolowo-interwencyjną.

Policja nie chce się wypowiadać na temat zmiany w swoim biurze prasowym.
- Komendant ma prawo przenosić swoich podwładnych na inne stanowiska – wyjaśnia komisarz Andrzej Bohdanowicz, osamotniony rzecznik Komendy Miejskiej.

Autor artykułu: csz

Siła motywacyjnej złotówki

Wednesday, October 25th, 2000

Gmina Barczewo motywuje swoich nauczycieli do pracy dodatkiem w wysokości 1,16 – 1,66 zł brutto.
Do października nauczyciele dostawali po 60 zł brutto dodatku do pensji. Obecnie fundusz na dodatki dla 43 nauczycieli w Szkole Podstawowej nr 1 wynosi łącznie 50 zł brutto. Jeden nauczyciel otrzyma zatem 1 zł i 16 groszy dodatku. W gimnazjum nr 1 taka sama suma przypada na 30 pedagogów.

To jałmużna!

- Pracuję od 27 lat i większego upokorzenia dotąd nie zaznałam – mówi Ewa Mitura, nauczycielka geografii w gimnazjum.
Zbulwersowani też inni nauczyciele. Uznali, że suma jest tak śmiesznie mała, że nie ma sensu oddać jej nawet na schronisko dla zwierząt.

- Napisaliśmy do Zarządu Miasta, żeby przekazano te pięćdziesiąt złotych na fundusz socjalny – mówi Krystyna Szter, dyrektorka gimnazjum.
Krystyna Żygadło, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 1 powiedziała nam, że jej nauczyciele dotąd nie zadecydowali, co zrobią z dodatkami. Jedno jest pewne: będą protestować.

Więcej nie mamy

- Takie są nasze możliwości – mówi Mirosław Kuliś, burmistrz Barczewa. – Do dziś nie dostaliśmy z ministerstwa pieniędzy na ten cel. Jeśli je dostaniemy, nauczyciele dostaną wyższe dodatki.

Autor artykułu: Anna Mioduszewska, Zbigniew Gorący

Nikt nie zdewastuje efektu własnej pracy

Wednesday, October 25th, 2000

Mieszkańcy osiedla Kętrzyńskiego w czynie społecznym uporządkowali podwórko przy ul. Dąbrowszczaków i zbudowali tam plac zabaw.
Podwórko przy zbiegu ulic Dąbrowszczaków, Warmińskiej i Mazurskiej od wielu lat stało zaniedbane. Walały się na nim śmieci, rosły chwasty, a pod murami budynków urzędowali pijaczkowie.

Przed otwarciem

W miniony weekend mieszkańcy osiedla zmobilizowali się i zaczęli porządkować plac. Wyrwali chwasty, wynieśli śmieci, a na środku podwórka postawili huśtawki, ślizgawki i piaskownicę. Dookoła posadzili drzewa. Za sprzęt i sadzonki (około 15 tys. zł) zapłaciła Rada Osiedla Kętrzyńskiego.
- Trzeba jeszcze ogrodzić plac zabaw i wkopać krawężniki przed uroczystym otwarciem – mówi Ewa Krakowska z Rady Osiedla Kętrzyńskiego.

Nie trzeba się martwić

Najwięcej pracy w porządkowanie podwórka włożyły same dzieci i młodzież. Udział w czynie społecznym wzięło ponad 30 młodych mieszkańców osiedla Kętrzyńskiego.
- O przyszłość tego placu zabaw nie trzeba więc się martwić, bo młodzież nie zdewastuje efektu własnej pracy i sama będzie dbać tam o porządek – mówi Jarosław Czerniawski, dyrektor Zakładu Budynków Komunalnych nr 4, administrującego podwórkiem.

Na powstającym placu zabaw trwają ostatnie prace wykończeniowe. W piątek o godz. 16 jest planowane uroczyste otwarcie, w którym wezmą udział mieszkańcy okolicznych bloków.

Autor artykułu: Ewa Sierocińska

Dwa razy dożywocie?

Wednesday, October 25th, 2000

Wyroków dożywotniego więzienia oraz pozbawienia praw publicznych na zawsze żąda prokuratura dla zabójców mieszkanki Międzylesia koło Ostródy. Ich proces zakończył się wczoraj przed Sądem Okręgowym w Olsztynie. Dla trzeciego z oskarżonych, Marcina F., prokuratura domaga się 15 lat więzienia.

Wszyscy są oskarżeni o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Głównym podejrzanym jest Robert K. Był badany przez psychiatrę, który stwierdził u niego lekki niedorozwój umysłowy. Podejrzany mówił, że kiedy po wszystkim jego koledzy pouciekali, on po raz drugi zgwałcił będącą w agonii kobietę.

Gdy następnego dnia zatrzymała go policja, przyznał się od razu. Początkowo brał wszystko na siebie. Dopiero po kilku tygodniach wyznał, że zabójstwa dokonali wraz z nim Zbigniew C. i Marcin F. Oni czują się niewinni i uważają, że są bezpodstawnie pomawiani.
Ze względu na złożoność sprawy sąd odłożył ogłoszenie wyroku do 30 listopada.

Autor artykułu: Stanisław Brzozowski, csz

Mikołajkowy show w Uranii

Tuesday, October 24th, 2000

4 grudnia w olsztyńskiej hali Urania odbędzie się impreza jakiej jeszcze nie było. Zaprezentują się w niej najlepsi olsztyńscy piłkarze (Stomil), siatkarze (AZS UWM) i piłkarze ręczni (Warmia-Traveland).
Zmagania sportowe będą przeplatane występami artystycznymi. Dodatkową atrakcją będzie rugby w wydaniu halowym.
Dochód z imprezy przeznaczony będzie na dofinansowanie Wojewódzkiej Przychodni Sportowo-Lekarskiej. Organizatorzy (OSiR i Leszek Dublaszewski) liczą na wsparcie sponsorów.

Autor artykułu: lech

Utopia w szczerym polu

Tuesday, October 24th, 2000

Warmińsko-Mazurski Rynek Hurtowy wystawił na sprzedaż 12,6 hektarów gruntów w Tomaszkowie. Tym samym upadł pomysł otwarcia pod Olsztynem rynku hurtowego, na którym rolnicy mogliby sprzedawać swoje produkty.

W Tomaszkowie miał powstać rynek hurtowy. Firmy konsultingowe oceniły jednak, że olsztyńska inwestycja nie jest opłacalna. Na budowę profesjonalnego rynku z halami targowymi, magazynami do przechowywania towarów oraz dróg dojazdowych potrzebna była kwota około 30 mln zł. Ambitne plany przewidywały, że na wysokości Tomaszkowa powstanie m.in. bezkolizyjne skrzyżowanie, przez które miało przejeżdżać w ciągu godziny aż 1000 samochodów. Założyciele spółki liczyli na dofinansowanie projektu przez rząd ze specjalnego programu. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że rząd nie zgadzał się na budowę rynku w szczerym polu.

Jak poinformował Gazetę Witold Ciereszko, prezes zarządu spółki W-MRH przewidywany zysk ze sprzedaży gruntów to kwota ponad 3,7 mln zł.
- Spółka dalej będzie istniała. Planujemy rozpocząć współpracę z grupami producenckimi, a pieniądze uzyskane ze sprzedaży gruntu zainwestować w budowę magazynów, przechowalni, urządzeń do pakowania w kilku samorządach, które chcą wejść do spółki wnosząc aportem m.in. budynki po byłych PGR-ach - twierdzi Ciereszko.

Autor artykułu: Tomasz Boenke

Utopia w szczerym polu

Monday, October 23rd, 2000

Warmińsko-Mazurski Rynek Hurtowy wystawił na sprzedaż 12,6 hektarów gruntów w Tomaszkowie. Tym samym upadł pomysł otwarcia pod Olsztynem rynku hurtowego, na którym rolnicy mogliby sprzedawać swoje produkty.

W Tomaszkowie miał powstać rynek hurtowy. Firmy konsultingowe oceniły jednak, że olsztyńska inwestycja nie jest opłacalna. Na budowę profesjonalnego rynku z halami targowymi, magazynami do przechowywania towarów oraz dróg dojazdowych potrzebna była kwota około 30 mln zł.

Ambitne plany przewidywały, że na wysokości Tomaszkowa powstanie m.in. bezkolizyjne skrzyżowanie, przez które miało przejeżdżać w ciągu godziny aż 1000 samochodów. Założyciele spółki liczyli na dofinansowanie projektu przez rząd ze specjalnego programu. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że rząd nie zgadzał się na budowę rynku w szczerym polu.
Jak poinformował Gazetę Witold Ciereszko, prezes zarządu spółki W-MRH przewidywany zysk ze sprzedaży gruntów to kwota ponad 3,7 mln zł.

- Spółka dalej będzie istniała. Planujemy rozpocząć współpracę z grupami producenckimi, a pieniądze uzyskane ze sprzedaży gruntu zainwestować w budowę magazynów, przechowalni, urządzeń do pakowania w kilku samorządach, które chcą wejść do spółki wnosząc aportem m.in. budynki po byłych PGR-ach - twierdzi Ciereszko.

Autor artykułu: Tomasz Boenke