Burzliwy przebieg miała wczorajsza sesja Rady Miasta Pisza. Przedmiotem zażartych sporów stała się uchwała związana z podwyżką podatków od nieruchomości.
Podczas sesji Piskie Towarzystwo Gospodarcze, zrzeszające lokalnych przedsiębiorców, zapowiedziało wszczęcie czynności rozpoczynających przygotowania do przeprowadzenia referendum w celu odwołania rady miejskiej.
- Konkretne decyzje zapadną 9 stycznia na najbliższym zebraniu towarzystwa – poinformował Dariusz Zacharzewski, członek zarządu PTG. – Nie możemy biernie przyglądać się temu, co dzieje się w samorządzie.
Inicjatorzy referendum w odczytanym podczas sesji oświadczeniu zarzucają obecnemu Zarządowi Miasta i rządzącej koalicji SLD i Przymierza Samorządowego ,Ziemia Piska” szereg nieprawidłowości w zarządzaniu gminą, jak również działanie na niekorzyść lokalnych podmiotów gospodarczych.
Wczorajsza sesja była pierwszą w historii trwającej kadencji samorządu, która zgromadziła tak liczną publiczność (około 100 osób). Uwagę zebranych przyciągnęło głosowanie uchwał dotyczących podwyżek podatków od nieruchomości na nadchodzący rok. Zebrani na sali przedsiębiorcy wyrażali zdecydowany sprzeciw. Nie obyło się bez upomnień przewodniczącego rady, który kilkakrotnie przywoływał obecnych do porządku.
Od przyszłego roku podatki od nieruchomości na terenie gminy Pisz wzrosną od 10,5 do 25 procent. Przyjęcie przez radnych uchwały wywołało gwizdy na sali.
- Nie ma żadnej drastycznej podwyżki – mówił do zebranych burmistrz Pisza, Janusz Puchalski. – Nie zastosowaliśmy maksymalnych stawek. Gminy nie mają wyjścia, muszą pobierać podatki.
Rada odrzuciła propozycję opozycyjnych radnych dotyczącą zastosowania jednolitego wzrostu podatków o przyjęty wskaźnik inflacyjny 10,4 procent. W roku 2000 zastosowane podwyżki wahały się w granicach od 6,7 do 16,7 procent.
Autor artykułu: Marek Truszkowski