Międzylesie. Zatrzymany za znęcanie się nad dzieckiem


Nawet 10 lat więzienia grozi mieszkańcowi Międzylesia koło Ostródy. Markowi G. prokuratura postawiła zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad własną córką. Marka G. ostródzka policja zatrzymała wczoraj rano.

Po przesłuchaniu mężczyźnie postawiono zarzut znęcania się nad córką, 11-letnią Jolą. – Będziemy wnioskowali o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania – powiedział nam wczoraj Ryszard Maziuk, szef Prokuratury Rejonowej w Ostródzie.

O dziwnym zachowaniu 11-letniej Joli powiadomiła prokuraturę szkoła.
- Dziecko było wylęknione – wyjaśnia dyrektor SP 5 Andrzej Frydrychowski. – Późnym popołudniem zauważyli ją panowie, którzy grają w naszej sali w siatkówkę.
- Bałam się wracać do domu – mówi bardzo cicho szczuplutka dziewczynka. – Tata raz mnie bił – dodaje ledwie słyszalnym głosem.
Podczas przesłuchania w prokuraturze, w obecnoŚci psychologa i pedagoga, Jola powiedziała, że tata bił ją kablem elektrycznym i rozgrzanym pogrzebaczem. – Wkładał ją do worka po ziemniakach i w ten sposób przetrzymywał – dodaje prok. Maziuk.

Ojciec, jak ustaliła policja i prokuratura, szykanował tylko córkę, najstarsze z siedmiorga dzieci. – Nie wiem, dlaczego – odpowiada Katarzyna G., matka dzieci. – Jego niech pan zapyta – radzi kobieta i zaraz dodaje. – To dobry mąż. Nie pił i po wsi nie łaził. Pienądze na dzieci przynosił – zapewnia.
Na siedmioro dzieci dzieci kobieta dostaje 340 zł zasiłku rodzinnego. Marek G., który gospodarzy na 13 hektarach, jest w zasadzie jedynym nywicielem rodziny. – Jak go zamkną, to będą musieli dać kogoś do pomocy – mówi Katarzyna G. – Ja nie dam rady sama wszystkim się zająć, bo co zrobć z dziećmi?

Rodzina G. potrzebuje pomocy zarówno finansowej, jak i rzeczowej. Dyrektor Frydrychowski deklaruje, że może być pośrednikiem między rodziną G. a ewentualnymi darczyńcami.

Autor artykułu: Cezary Stankiewicz

Comments are closed.