Pierwsze przypadki grypy zanotowano w Ełku 25 stycznia. Codziennie jednak przybywa nowych ofiar wirusa.
- Liczba zachorowań znacznie wzrosła – mówi Stefania Jabłońska, kierownik oddziału epidemiologii w ełckim Sanepidzie. – Zarejestrowaliśmy już 91 przypadków czystej grypy wśród dzieci i 54 wśród dorosłych.
Chociaż lekarze twierdzą, że na razie za wcześnie jest mówić o epidemii, to jednak potwierdzają, że grypa się pojawiła.
- Wczoraj zgłosiłam dwa przypadki czystej grypy – mówi pediatra Krystyna Olszewska. – Objawy są bardzo charakterystyczne i inne niż przy infekcjach górnych dróg oddechowych.
Mieszkańcy skarżą się na długie kolejki w przychodniach lekarzy rodzinnych, które formują się już we wczesnych godzinach rannych.
- Byłem w przychodni około godz. 15 i już nie mogłem zarejestrować chorego dziecka – mówi ojciec 5-letniego Michała. – Powiedziano mi, że jest bardzo dużo chorych dzieci i trzeba przychodzić wcześnie rano.
Przede wszystkim grypie towarzyszy wysoka temperatura i łamanie w kościach. Kaszlu czy bólu gardła może nie być wcale. Najważniejsze w takich przypadkach, jak twierdzą lekarze, jest leżenie w domu i unikanie zmian temperatury powietrza. Wystarczą domowe sposoby, takie jak czosnek, miód i cytryna. Jeżeli jednak pojawiają się powikłania, należy włączyć do leczenia antybiotyk.
Autor artykułu: Grażyna Merchelska